Załoga wspierana przez Pemco wygrywa Rajd Kormoran

kormoran

W miniony weekend odbył się 38 Rajd Kormoran. Na odcinkach specjalnych znany między innymi z Rajdu Polski, pojawiła się załoga wspierana przez PEMCO – Sławomir Strychalski / Marcin Hinz. Rajd obył się na 10 odcinkach specjalncyh zlokalizowanych w okolicy Mikołajek. Zwyciętwo załogi Strychalski / Hinz pokazało, że tempo załogi na luźnej nawierzchni jest bardzo dobre.
Sławomir Strychalski: 38. Rajd Kormoran za nami. Po namowach mojego olsztyńskiego pilota, postanowiłem spróbować swoich sił na szutrze. Naszą poprzednią Astrę, którą wygraliśmy klasę w RPP 2013, przekazałem ekipie Fightersglory. Z dość opłakanego stanu rozpoczęła się budowa szutrowego auta. Na początku wydawało się, że jest sporo czasu, jednak organizator postanowił przesunąć termin rajdu i zrobiło się już trochę mniej komfortowo. Do ostatnich chwil nie było do końca wiadomo, czy pojedziemy. W piątek wieczorem, po skończonych pracach, zrobiłem około 20 km testowych na szutrowej drodze. Był to mój pierwszy kontakt z taką nawierzchnią oraz oczywiście z szutrową oponą. Nie wiedziałem do końca, czego się spodziewać na tym rajdzie. Ostatecznie postawiłem na rozsądną jazdę i naukę – wyciąganie wniosków z każdym kilometrem, ale też na świetną zabawę. Auto było perfekcyjnie przygotowane i czerpałem naprawdę dużą przyjemność z jazdy. Bardzo przypadła mi do gustu luźna nawierzchnia. To naprawdę całkiem inna bajka niż asfalty. Teraz już rozumiem, dlaczego Marcin tak naciskał, żeby w końcu spróbować szutrów. Jest jeszcze sporo do poprawy, ale nie można spodziewać się cudów w pierwszym rajdzie, który był dla mnie tak naprawdę całkowicie nowy. Bardzo się cieszę z osiągniętego wyniku. Planuję jeszcze jeden szutrowy start w tym roku i liczę, że będzie równie pozytywny.

 
Marcin Hinz: Przygotowania do tego rajdu były dość wykańczające – np. w czwartek siedzieliśmy do piątej rano, gdzie po trzech godzinach snu dalej walczyliśmy z autem. Sam weekend był jednak wspaniały. Przekazałem Sławkowi trochę porad, jak mniej więcej ma się zachować na szutrowej nawierzchni. Nic więcej nie byłem w stanie zrobić, wszystko było w jego rękach i częściowo również w nogach. 🙂 Jak na szutrowego debiutanta, spisał się znakomicie. Z większych błędów: przestrzeliliśmy jedną krzyżówkę, na której było trzeba cofać, a na pierwszym odcinku mieliśmy chwilową awarię interkomu i musiałem trochę pokrzyczeć, ale wszystko zakończyło się szczęśliwie. Szutry to świetna sprawa, w dodatku na takich odcinkach. Polecam każdemu, łącznie z Z.G. PZM, przemyślenie organizowania szutrowych rajdów chociażby w RPP. Moja rajdowa pasja rozpoczęła się za dzieciaka wraz z Rajdem Kormoran w Olsztynie. Teraz udało nam się zapisać na jego liście zwycięzców. To wspaniałe uczucie, pomimo, że nie da się porównać rangi tego rajdu kiedyś i dzisiaj. Teraz przed nami Rajd Wisły, chwila odpoczynku i wracamy do gry! 😉

Start załogi Sławomir Strychalski / Marcin Hinz w 38. Rajdzie Kormoran wspierali partnerzy: OLPOL Wawrzyn – dystrybucja olejów, smarów i filtrów wszystkich renomowanych marek światowych; PEMCO – oleje samochodowe i przemysłowe; TORINO – transport drogowy; WielkieRzeczy.com – Drukarnia Wielkiego Formatu. Obsługę serwisową i przygotowanie do rajdu zapewniało Fightersglory.

Galeria zdjęć